- A co jeśli mnie nie polubią? - Powiedziałam chyba po raz dziesiąty. Harry westchnął i pociągnął mnie na kanapę między nim a Lou.
- Polubią!
- A co jeśli nie?
- Dlaczego mieliby cię nie polubić, Ariadne?- Powiedział Harry. Oparłam głowę i plecy na ramionach Lou a nogi położyłam na Harrego kolana. Rozproszyłam się nieco, gdy położył rękę na moim udzie.
- Er, przepraszam, jakie było pytanie? - powiedziałam, mrugając kilka razy. Widziałam jak Lou powoli oddycha i powstrzymuje się od parsknięcia.
- Dlaczego mieliby cię nie polubić? - Harry powtórzył z uśmiechem.
Wahałam się, i wzruszyłam ramionami.
- Nie wiem zbyt wiele o was.
- Oglądałaś może nas na YouTube- zapytał Lou.
Zarumieniłam się i skinęłam głową.
- Przesłuchałam wasze piosenki, występy z XFactor i kilka wywiadów. - przyznałam cicho.
Harry uśmiechnął się do mnie
- Oglądałaś Video Diaries?
Roześmiałam się i kiwnęłam głową.
- Czy jestem jedyna który myślała dwuznacznie słysząc "lubię dziewczyny które jedzą marchewki" ? - zapytałam, a Harry i Louis roześmiali się głośno.
-Początkowo, nie miałem tego na myśli- potem znałem sobie z tego sprawę, gdy Harry mi o tym powiedział- zachichotał. Przechyliłam głowę przez ramię, by spojrzeć na niego i widziałam jak wymielił się z Harrym spojrzeniami. Harry podniósł swoje ręce z mojej nogi i położył je na swojej szyi.
- O której oni przyjdą? - zapytałam nerwowo.
Harry spojrzał na zegarek na ścianie.
- Za pół godziny. - wzruszył ramionami.
- CO?! PÓŁ GODZINY!? Muszę się przygotować! - krzyknęłam. W pośpiechu przypadkowo spadłam z kanapy i wylądowałam na podłodze. Obaj chłopcy zachichotali a ja spojrzałam na nich.
- Co ja powinnam założyć ??- jęknęłam żałośnie z podłogi. Louis i Harry pochylili się do przodu, by móc zobaczyć mnie ponownie.
- powiedziałem Eleanor żeby ubrała się ładnie. - powiedział Lou.
- Ona tez będzie? Świetnie! Teraz na pewno będę wyglądała brzydko. - krzyknęłam histerycznie.
Jeśli myśleli przedtem że jestem zdrowa, teraz na pewno zmienili o mnie zdanie.
Wybrałam moje ulubione różowe szorty, czarny top i czarne szpilki. Ułożyłam moje fale w luźny kucyk z boku i usłyszałam dzwonek do drzwi. Wpadłam w panikę ponownie. Może powinnam jeszcze raz nałożyć błyszczyk? Wzięłam trzy głębokie oddechy i opuściłam mój pokój.
Wysoka dziewczyna przytulała się do Louisa. Miała na sobie niebieskie jeansy i top ze zwierzęcym nadrukiem. Odwróciła się w moją stronkę.
- Myślałam, ze waszym współlokatorem, jest chłopak- warknęła.
Bzdura, bzdura, bzdura. Hormonalnie i terytorialnie byłam dziewczyną. Cholera.
- uhh... - jęknęłam głupio, otwierając i zamykając od razu moje usta. Eleanor spojrzała na Lou, stanęła przed nim i odwróciła się by spojrzeć na mnie.
Jej wzrok mógł zabić...
Harry gapił się na mnie, wiec by uniknąć jej spojrzenia i odwróciłam się w jego stronę. Wyglądał nawet gorąco w jasno niebieskich spodenkach i białym serdaku, który miał na sobie. Eleanor szepnęła coś do ucha Lou a on starał się nie uśmiechać Zauważyłam, że się na mnie patrzą. Mogę szczerze powiedzieć, że obawiam się o swoje życie.
- Musimy pogadać nowa dziewczyno- rzuciła jadowicie. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła do mojego pokoju. Spojrzałam przez ramie na chłopców ale oni stali w zszokowani zachowaniem Eleanor. Według Harrego, miałyśmy się dogadywać świetnie, ponieważ ona jest słodka i przyjazna. Taak. Ona sprawia że smoki wyglądają przyjaźniej.
Zatrzasnęła za sobą drzwi, odwracając i uśmiechając się do mnie. Ruszyła w stronę mojego łóżka, upadając na nie plecami, ciągnąc mnie w dół obok niej.
-Bardzo przepraszam cię za to.- powiedziała, odwracając głowę, spoglądając na mnie. Jej ciemne, faliste włosy rozłożyły się na mojej kołdrze. Musiałam chyba wyglądać na zdezorientowaną bo dodała.
- Postanowiłam, ze będę grała nadopiekuńczą dziewczynę, bo chłopcy nie pozwolili mi pogadać z tobą na osobności. Naprawdę chcę cię dobrze poznać. Z tego co słyszałam, to będziemy dobrymi przyjaciółkami. Razem z Danielle- dziewczyna Liama, ona na pewno ciebie tez polubi. Niestety nie przyjedzie dziś wieczorem, bo tańczy w LA. Mogę wiedzieć, dlaczego przeniosłaś się tutaj? Louis powiedział mi wszystko, tylko nie o tym. "przepraszam, ale nie mogę ci powiedzieć, prosiła nas o to" ale bardzo byłam chciała wiedzieć, proooooooosze?
Patrzyłam na nią. Powiedziała to wszystko bardzo szybko. Wzruszyłam ramionami i postanowiłam powiedzieć jej moją historię z większymi szczegółami, niż chłopcom, ponieważ chce mieć jakaś przyjaciółkę tu w Londynie, a Eleanor wydaję się perfekcyjna. Była naprawdę dobrym słuchaczem.
- Fajnie, że mi wszystko wyjaśniłaś - powiedziała i dała mi pocieszający uścisk. Ale potem coś mi przyszło do głowy.
- Dlaczego jesteś dla mnie taka miła? - zapytałam, a ona wyglądała na zaskoczoną.
- A dlaczego miałabym nie?
- Nie obawiasz się, ze będę próbowała ukraść ci chłopaka ?- zapytałam z goryczą.
Nieoczekiwanie Eleanor się uśmiechnęła.
- Z dwóch powodów nie martwi mnie to w najmniejszym stopniu.
- Jakie są te powody?
- Po pierwsze, widziałam jak Harry na ciebie patrzy. Kiedy wyszłaś z pokoju jego szczeka prawie opadła na ziemie. Po drugie, po tej historii, wiem że nie zamierzasz kraść czyjegoś chłopaka.
Wzruszyłam ramionami.
- Harry jest flirciarzem, zgodnie z moimi badaniami.- powiedziałam
- Badaniami?- zapytała podnosząc brwi.
- Nie słyszałam o nich, przed przeprowadzką. - powiedziałam nieśmiałe.
Eleanor roześmiała się.
- W porządku. Mogę powiedzieć ci wszystko, co będziesz chciała wiedzieć. Również będę na ciebie mówić Ree od teraz. Ariadne jest ładne, ale zbyt długie.
- Twój chłopak powiedział mi to samo. - roześmiałam się - a ja będę na ciebie mówić Elle, ponieważ Eleanor jest za długie.
- Yay!
Zaśmiałam się. Pochyliłam się pod moim łóżkiem i znalazłam dwa lizaki, jeden jej rzuciłam.
- Co to ?- spytała.
Wzruszyłam ramionami.
- Chciałam lizała, a dlatego że cię lubię, to dla ciebie też mam jednego.
Ucieszyła się i przytuliła mnie.
- Ja ty i Danielle będziemy najlepszymi przyjaciółkami.
Wow, tą dziewczynę łatwo można uszczęśliwić.
Rozległo się pukanie do drzwi.
- Wejdź- zawołałam.
- Er... chłopcy już tutaj są - powiedział Harry, stojąc w moich drzwiach.
Eleanor pisnęła i puściła mnie, skacząc z łóżka wybiegła przez drzwi biegnąc do nich. Niestety, zostawiła mnie samą w pokoju z Harrym. Nie byliśmy sami od czasu incydentu z ręcznikiem.
- Czy oni są w środku?
Skinął głową, czytając stres z mojej twarzy
- Wszystko będzie dobrze- powiedział, biorąc mnie pod rękę i prowadząc do salonu.
- Wyglądasz dziś gorąco- dodał.
- Dziękuję- odpowiedziałam nieśmiało. W salonie zauważyłam trzech gorących facetów stojących w drzwiach. Wyglądają dużo lepiej w realu niż na ekranie komputera.
- Jesteś dziewczyną. - powiedział wysoki chłopak z ciemnymi włosami.
- Dlaczego wszyscy z góry założyli, że będę chłopakiem?!- zapytałam W tedy zauważyłam, ze Harry wciąż trzyma mnie za rękę. Spojrzałam na niego, a on posłał dziwne spojrzenie do Zayna.
- Jestem Zayn- powiedział dając mi szybki uścisk, wychodząc poza zasięgiem Harrego. To jest Liam i Niall.
- Cześć, jestem Ariadne.
Niall uśmiechnął się do mnie, przytulił mnie i puścił oczko. Chciałam tez mu puścić oczko, ale normalni ludzie chyba raczej takich rzeczy nie robią, wiec trzymałam dalej mocno rękę Harrego.
- Masz ładne oczy- wypaliłam.
OPS!
- Dziękuję powiedział Powiedział coś jeszcze, ale nie zrozumiałam. Każdy patrzył na mnie czekając na odpowiedź.
- Nie zrozum mnie źle - Uwielbiam twój akcent, ale czy mógłbyś mówić er.. wolniej?
Niall uśmiechnął się ponownie.
- Przepraszam, zawsze mówię szybko. Powiedziałem: Jak ci się tutaj podoba?
Wszyscy patrzyli na mnie, a ja stałam zdenerwowana. Co jeśli powiem coś niewłaściwego i wszyscy mnie znienawidzą?
- Em.. Kocham tu być.
- Mów szczerze Ari! - powiedział Louis dając mi znaczące spojrzenie.
- Jestem szczera.
- Jasne że jesteś- Liam powiedział żartobliwie.- Nie gotuj czasem dla nich.- powiedział, po czym przytulił mnie na powitanie. Zauważyłam, że ci chłopacy na prawdę lubią się przytulać.
- Co masz na myśli? Powiedzieli mi, że żaden z nich nie potrafi gotować.
-Harry potrafi gotować.- Liam uśmiechnął się, zdobywając kopniaka od Harrego. - Jak myślisz jak udawało im się przeżyć bez ciebie?
- Powiedzieli, ze brali jedzenie na wynos.- powiedziałam powili, odwracając się w stronę Harrego i Louisa. Puścili do mnie zuchwale uśmiechy.
Westchnęłam i opadłam na kanapę obok Eleanor. Zauważyłam, ze Harry i Niall mnie obserwują, wiec postanowiłam się zabawić. Trzymając lizak za patyczek obracałam go tak, by cukierek obracał się w moich ustach. Oparłam się o Eleanor i ssałam go, wiec moje policzki były wciągnięte Uśmiechnęłam się nieco kiedy Zayn i Niall spuścili wzrok i rozpoczęli rozmowę. Zlizałam truskawkowy smak z moich ust a następnie znów włożyłam lizaka do ust.
- Liżesz tego lizaka jak dziwka- szepnęła do mnie. Słyszałam uśmieszek w jej glosie.
- Wiem- odpowiedziałam szeptem.
- I Harry na ciebie patrzy
- Wiem. - szepnęłam starając się ukryć uśmieszek Prychnęła z rozbawieniem, gdy zdała sobie sprawę z tego co robię.
- Liam, pokaż Ari zdjęcie Danielle. - zaproponował Louis. - a i zamówiliśmy chińszczyznę, ale facet powiedział, ze zajmie to chwilę. Liam wyjął swój portfel z kieszeni i podał mi go. Aww! jak słodko! On trzyma jej tam zdjęcie Otworzyłam go i zobaczyłam zdjęcia Liama z nieskazitelnie opaloną dziewczyna z kręconymi włosami. Oby dwoje uśmiechali się do kamery. Zamknęłam portfel i oddałam go z powrotem chłopakowi. Schowałam twarz w ramieniu Eleanor wypuszczając odgłos płaczu.
- Co się stało kochanie?- zapytała.
Spojrzalam się na Lou i na Liama.
- Oni spotykają się z super modelkami a tymczasem ja siedzę tutaj i czuję się jak ziemniak! - mój głos był stłumiony przez jej ramię, ale na pewno mnie zrozumiała, bo roześmiała się.
- Danielle jest wspaniała, ale ja nie jestem super modelką. - powiedziała mi usmiechając się- ale ty z drugiej strony ...
- Jestem ohydna? Czy zbyt koścista? Umrę samotnie z 47 kotami. - Powiedziałam podnosząc głowę. Widząc zdjęcie Danielle i siedząc koło Eleanor, czułam się nagle bardzo skrępowana.
- Jesteś gorąca i się zamknij. - powiedziała.
- You're insecure!- Louis zaczął piosenkę.
-Don't know what for!- Dołączył się Zayn.
- You're turning heads when you walk through the do-o-oor - dokończył Harry. Śpiewał poprawnie, nisko... i bardzo blisko mojego ucha.
To było raczej atrakcyjne.
Odwróciłam się w stronę Harrego, nie zdając sobie wprawy, jak blisko są nasze twarze. Nasze nosy praktycznie się stykały, ale żadne z nas się nie odsunęło. Patrzeliśmy tak na siebie, jak podczas incydentu z ręcznikiem. Ktoś nagle gwizdnął, wiec odwróciliśmy się.
- Przyniosę kilka filmów. - powiedział Zayn wypełniając niezręczną ciszę. Trzymał trzy okładki DVD: Teksańska Masakra Piła Mechaniczną, Piątek Trzynastego i Wolf Creek.
- Wolf Creek.!!??- zapytałam wzruszając ramionami.
- Harry powiedział nam że jesteś z Australii ale nie chciał nic więcej powiedzieć na twój temat. Wiec przynieśliśmy to, w przypadku gdybyś tęskniła za domem.
- Wiec przyniosłeś mi film, o ludziach zamordowanych w środku australijskiej pustyni, lecząc moją tęsknotę za domem?- zapytałam z uśmiechem Gest był słodki, ale chłopcy czasem tacy... nieświadomi.
Odłożył pozostałe dwie płyty.
- Wezmę to jako NIE.
- Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną!- Louis powiedział uradowany. Niall i Liam również byli zadowoleni z wyboru.
- Nie obchodzi mnie co będziemy oglądać- dodał Harry, siadając koło mnie.
- Nie rozumiem dlaczego musimy oglądać horrory. - Eleanor żachnęła, zakładając ręce.
- Aw, choć tutaj, nie pozwolę żeby coś ci się stało. - powiedział Lou, otwierając ramiona. Eleanor usiadła mu na kolanach a on pocałował ja w skroń. Byłam zazdrosna. Nie o nią ale o jej związek. Mam nadzieję że też kiedyś będę w tak dobrym związku.
Zayn chciał zajął jej miejsce, pozostawiając Nialla i Liama na podłodze.
-Przesuń się- powiedział wskazując na mnie, abym posunęła się w kierunku Harrego.
- Zmieścisz się tutaj spokojnie. - powiedziałam spoglądając na wolne miejsce z podniesionymi brwiami.
- Nie jestem tak chudy, jak Eleanor, przesuń sie. - powiedział Zayn.
- Wal się - powiedziałam pochylając głowę do tylu i zamykając oczy.
- Co ty powiedziałaś ?- zapytał.
- Nie usłyszałeś? - powiedziałam otwierając oczy, a Zayn złapał mnie w weselny sposób.
- Puść mnie!- płakałam i uderzałam go w piersi starając się nie śmiać.
- W porządku- powiedział i upuścił mnie na Harrego. Z grymasem siedziałam ściśnięta miedzy nimi. W końcu poddał się i zdecydował położyć głowę na podłokietniku Harrego, plecy i brzuch na jego kolanach, a nogi położyłam na Zaynie. To było całkiem wygodne.
Niall włączył film i zgasił światła. Było dość ciemno na dworze. Spojrzałam na ekran telewizora gdzie własnie jakaś grupa, wzięła dziewczyny z ulicy do samochodu Już teraz mogę przeczuć jak to się skończy.
Podobnie jak w większości horrorów, bohaterowie byli zbyt głupi żeby żyć.
O! Spójrzcie! Tam jest duży straszny dom! Choćby do niego!
O! Spójrzcie! Starsza straszna pani oferuje mi herbatę! Wypiję to!
O! Spójrzcie! Jestem młodą dziewczyną a ten starszy facet powiedział, ze ma telefon. Pójdę do jego ciemnego domu sama!
Czułam Harry bawi się moimi włosami. Spojrzałam na chwile na niego i znów skupiłam się na oglądaniu filmu.
W połowie filmu, ktoś zapukał głośno do drzwi i wszyscy podskoczyli. Niall zastopował film i wstał otworzyć drzwi.
- Ostrożnie- powiedziałam do niego.
- Dlaczego? - zapytał odwracając się.
- To może być morderca!- powiedziała mimochodem, spoglądając na moje paznokcie.
Niall prychnął, ale zauważyłam że zanim otworzył drzwi spojrzał przez wizjer, by upewnić się że to kurier. Przekazał mu pieniądze, wziął trzy opakowania i zamknął drzwi.
- Mamy wystarczająco jedzenia? - Eleanor zapytała Lou sarkastycznie. On wzruszył ramionami i uśmiechnął się.
- Wiesz, że wszyscy jedzą jak świnie, z wyjątkiem Ari, ona ma maniery przy stole.
- COO? -zapytałam z ustami pełnymi jedzenia, żeby udowodnić, że się myli.
- Cofam to!- powiedział.
- Tak myślałam. - Powiedziałam wycierając delikatnie usta serwetką.
Gdy skończyliśmy jeść, znów zgasiliśmy światło i wróciliśmy do filmu. Tym razem ja i Eleanor byłyśmy skulone pod ogromnym kocem na podwójnym fotelu.
Louis, Niall i Harry siedzieli na kanapie za nami a Zayn siedział na fotelu obok.
Gdy film miał się skończyć ktoś uszczypnął mnie za boki. Pisnęłam, odwróciłam się i uderzyłam Lou w brzuch. Chłopcy i Elle wybuchnęli śmiechem
- To nie było śmieszne!- zaprotestowałam- Przestraszyłeś mnie!
- Trochę było!- powiedziała Elle a ja wystawiłam język jak siedmioletnie dziecko.
________________________________________
Chłopcy już poszli, wiec zostałam tylko ja, Louis, Eleanor i Harry w salonie rozmawiając o niczym
- Jestem zmęczona!- powiedziałam
- Ja też- powiedziała Ella.
- Idziemy spać! - powiedział Louis biorąc ją za rękę i wstając.
- Dobranoc! -powiedziała.
- Dobranoc! - odpowiedzieliśmy jej.
- My też powinniśmy iść do łózka. - powiedział Harry. - Nie razem! Miałem na myśli... chyba... ze chcesz. - strzelił mi fałszywy uśmiech, a ja przewróciłam oczami.
- Dobranoc Styles!
Szybko przebrałam się w pidżamę którą przesłała mi moja siostra kilka dni temu. Położyłam się na łóżku i zgasiłam lampkę. Po dziesięć minutach niepokojących myśli, zdecydowałam, że nie mogę zasnąć. Złapałam za moją poduszkę i wyszłam w pokoju, nie myśląc co robię. Zatrzymałam sie przed drzwiami Harrego i zawahałam się. Wzruszyłam ramionami i zapukałam delikatnie.
- Tak? - słyszałam cichy głos za drzwiami. Weszłam do środka i delikatnie zamknęłam za sobą drzwi.
- Er, cześć. - powiedziałam cicho.
- Ari? - zapytał Harry unosząc jedną brew. - Co się dzieje?
- uhmm... ale nie będziesz się śmiać?
- Nie będę.
- Boję się. Mogę zostać z tobą dzisiaj? - powiedziałam szybko.
Harry zaśmiał się i tak podnosząc kołdrę robiąc dla mnie miejsce.
- Dziękuję. - powiedziałam, kładąc się tyłem do niego. Czułam że leży blisko i owinął ramię wokół mojej talii.
- Wiec, co cię tak przestraszyło? Ten film nie wyglądał dla ciebie na straszny!- powiedział do mnie cicho. Czułam jego oddech na moim ramieniu, nagle poczułam dreszcze na moich plecach.
- To nie film mnie przestraszył. - odpowiedziałam szczerze. - Pamiętasz kiedy ja i Lou myliśmy razem naczynia... zdecydował, że będzie fajnie gdy opowie mi straszną historię.
- Która ci opowiedział, on zna ich kilka.
- O ludziach kretach.
- O Tak! to jest dość straszne, ale śmiałaś się na Teksańskiej Masakrze Piłą Mechaniczną a przestraszyło cię opowiadanie Lou?
- Filmów się nie boję, ale opowieści grozy mnie przerażają. - przyznałam.
- Dobrze, ja nie pozwolę, żeby stała ci się krzywda. - Powiedział Harry zaciskając rękę wokół mojej talii ochronnie. Uśmiechnęłam się i zamknęłam oczy.
- Dziękuję Harry. Dobranoc.
- Dobranoc.
Przepraszam, że tak długo czekaliście! Teraz już zdecydowanie częściej będą rozdziały
chcę się wyrobić z tym tłumaczeniem do wyjazdu mojego do Polski ;)
Ciekawie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie dopiero zaczynam :) http://teen-life-fashion.blogspot.com
ja tak strasznie kocham to powiadanie <3 czekam na kolejny rozdział :**
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział , czekam na następny , kocham to opowiadanie c: <333
OdpowiedzUsuńNie słucham 1D, jakoś nie przepadam za wypromowanymi gwiazdami, ale czekałam niecierpliwie na nowy rozdział :o czekam na kontynuację :3
OdpowiedzUsuńcały rozdział uśmiecham sie do monitora! świetne <3
OdpowiedzUsuńkocham to opowiadanie:) ile ma części w oryginale?<3
OdpowiedzUsuńkocham kocham kocham kochaaam <3 /kinga
OdpowiedzUsuńTo super, że rozdziały będą częściej:) A i to opowiadanie jest super:*
OdpowiedzUsuńRodział jest bardzo fajny, akcja się rozkręca, więc jest chęć czytania dalej :)
OdpowiedzUsuńCo do rozdziału, miło, że ktoś postanowił postawić Eleanor w dobrym świetle, bo prawie zawsze (prawie - nie oznacza zawsze ;) ), gdy czyta się jakieś ff, dziewczyna jest przedstawiana jaka ta ''najgorsza''. Myślę, że Ari, El i z czasem Danielle zostaną dobrymi przyjaciółkami, ale czas pokaże nam więcej :) Ari jest odważna, więc podchodzi do Harry'ego dość otwarcie, co jest plusem, bo czasem są blisko i widać, że jednak jest to coś :D
Pozdrawiam ciepło :)
P.S: Proszę, ludzie nie czepiajcie się o drobne błędy, każdemu się zdarza, a nie jest to powód do krytyki, dziewczyna się stara i okazuje chęć tłumaczenia czegoś dla was, będzie jej szło coraz lepiej, nie od razu jest się perfekcyjnym, więc doceńcie to i omińcie ten mały szczegół ;)
i love it ! :)
OdpowiedzUsuńŚwietny ;)
OdpowiedzUsuńno, fajny, fajny! :)))
OdpowiedzUsuńFajny :D
OdpowiedzUsuń